
To już jest koniec. Nie ma już nic … ;)
Teraz Fanaberia będzie francuska.
Wszystkich, którzy mieliby ochotę zaglądać do mnie dalej, zapraszam do nowego miejsca www.fanaberiawnormandii.blogspot.com
U góry, po lewej stronie zamieszczam link . Dzięki temu oba miejsca i to z Pragi, i to z Normandii będą żyły.
Zmiany, jakich doświadczam, nie pozwalają mi zapomnieć, że wszystko ma swój początek i koniec. Może dzięki nim ( lepiej lub gorzej ) udaje mi się zachować dystans i spokój wobec wydarzeń nieuchronnych i ludzi nieobliczalnych ? Tak czy inaczej życie ze świadomością, że nic nie jest nam dane raz na zawsze jest dla mnie bezcenna. Lepiej smakują chwilę, które zdarzają się tylko raz.
Jednego jestem pewna. Gromadzenie rzeczy z sentymentu, dla przyjemności i samego posiadania - jest straszne ;) Mimo przeprowadzki całego domu parę dobrych lat temu i poważnej selekcji, znów obrośliśmy w manele! W ubezpieczeniu przewozu najpoważniejsza kwotę stanowiły książki i płyty…
Jeszcze przez jakiś czas dostęp do internetu będę miała sporadyczny. Mam jednak nadzieję, że gdy tylko to się zmieni, zasypię Was nowościami ;)
29 komentarze:
Basiu - drogi szczęśliwej, niepogubionych maneli, miłych sąsiadów, chwil ciekawych. I szybko pisz!
I zapraszam do Wrocławia nieodmiennie!
Już dopisałam do Reader'a adres nowego bloga. *^v^*
Powodzenia w przeprowadzce!
Wszelkiego powodzenia życzę.
Wszystkiego dobrego na nowym miejscu!
Nowy blog juz zasubskrybowalam :)
...a ja nakarme Cie slimonkami :)))
...czekam niecierpliwie :)))
..buziaki :)
No tak, wszystko się zmienia. W takich momentach człowiek ma ambiwalentne uczucia, smuci go to co traci i cieszy to co zyskuje - oby radości dla Ciebie było więcej niż smutków :) Czekam na Twoje nowe "przygody"
Dobrze, że to miejsce zostaje :)
... ale cieszę się już na nowe!
Życzę Ci, żeby przeprowadzka była bezproblemowa i żebyś szybko odnalazła się w Normandii :)
Szczęścia w nowym miejscu. Podziwiam Cię. Jesteś prawdziwą Europejką. Umiesz się znaleźć w wielu miejscach. Powodzenia.
Szerokiej Drogi!
ja podziwiam za odwagę w decyzjach, życzę wspaniałych nowych przyjaciół na nowym miejscu :)
Wszystkiego dobrego w Normandii! Z niecierpliwością czekam na nowy blog. Serdecznie pozdrawiam.
Na razie " z musu" odpowiadam hurtowo :). Jak tylko będę miała własny adres dorobię się netu dla ludzi. Teraz dysponuję tym dla bogaczy i czuję jak zbliża się dziura w mojej kieszeni.
DZIĘKUJĘ za wszystkie miłe słowa.
Od soboty jestem na nowym. To piękne miejsca i ciekawi ludzie. Myślę,że będzie dobrze :)))
"Cała naprzód ku nowej przygodzie, taka gratka nie zdarza się co dzień..."
Wszystkiego dobrego w Normandii!
Trzymaj się Basiu, jestem pewna, że czekają cię ciekawe chwile.
Ech, Normandia... uwielbiam :) Szczęściaro :) Masz jakieś tajemnicze koneksje? :) :) :)
Podziwiam odwagę. :) Z drugiej strony, to musi być fascynujące, tak się przemieszczać, poznawać nowe, etc.
I już nie mogę się doczekać nowych postów i zdjęć.
Powodzenia na nowym ! :)
Mam nadzieje ,ze anioly pomogly w przeprowadzce. Szybko sie w tej Normandii zadomowisz i bedziesz sie dzielic z nami nowymi przezyciami,doswiadczeniami i nowymi cudami ,ktore Twoje rece tworza.In bocca al lupo!godlesia
Powodzenia w nowym miejscu- tylko tyle mogę napisać
Na pewno będę zaglądać :))
Zdobywaj Normandię dla siebie, ale i dla nas też. Powodzenia życzę i czekam wraz z Kankanką na odwiedziny we Wrocławiu i okolicy
Powodzenia!!! Niech Ci się dobrze żyje - od pierwszego dnia jak u siebie. Z niecierpliwością czekam na "zasypanie" nowościami.
Witaj,
tak,jak napisałaś wyżej-będzie dobrze!!!
Życzę Ci bon voyage i dobrych,miłych ludzi wokół Ciebie w Normandii.
Serdecznie pozdrawiam,trzymaj się
Maja
Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia
Basiu, good luck! I will follow you new blog.
Anna
Pozdrawiam goraco,ściskam serdecznie i pozostaje w oczekiwaniu nowego ;-)))........
Basiu wracaj do nas szybko bo brak Ciebie jest odczuwalny i dokuczliwy. Nie moge sie doczekac Fanaberii z Francji :))))
trzymam kciuki za pomyślną przeprowadzkę!
to gromadzenie rzeczy... po 2,5 roku od poprzedniej przeprowadzki nazbieraliśmy tyle różnych dziwności, zupełnie nie wiem, gdzie to pomieściliśmy w tamtym malutkim mieszkanku. To "katharsis" przy okazji przenosin bardzo lubię :)
już się nie mogę doczekać wieści z nowego miejsca!
Powiedzenie "z nowym rokiem nowym krokiem" - w tym przypaku wyjątkowo trafne.
Powodzenia!
Basiu, trzymam mocno kciuki, żeby jak najszybciej zabliźniły się rany po rozstaniu z Pragą i żeby spełniły się Twoje nadzieje związane z nowym miejscem. Tuuulam.
Powodzenia w nowym miejscu! Pozdrawiam Gośka
Prześlij komentarz