wtorek, 10 listopada 2009

49a.

Obiecałam – pokazuję :)
Dziś więcej detali.

Wzór : Frost Flowers and Leaves, by Eugen Beugler for A Gathering Of Lace
Nici – 100% Angora, dostępna za chwilę w sklepie http://kaszmir2009.pl/
Zużycie nici: około 35 dag / 1800 m
Druty : KP 3,5mm
Wielkość: 180cm x 180cm
Zmiany : inny wzór edging’u


Pattern: Frost Flowers and Leaves, by Eugen Beugler for A Gathering Of Lace
Yarn: 100% Angora,
Yardage: Approximately 1800 m
Needles: 3,5 mm KP circular
Gauge: 180 cm x 180 cm
Modifications: different edging

Update:
Pomyślałam, ze to moze być wazna informacja. Po skończeniu dziergania, szal został klasycznie wyprany i naciągnięty. To, co widzicie juz takie zostanie :)))








poniedziałek, 9 listopada 2009

48.a.

Wychodzi na to, że bez Windows Live’a dalej prowadzić bloga się nie da…
Przeraża mnie ilość haseł jakie muszę pamiętać, przeraża ilość miejsc, w których te hasła zapisuję… Cóż, chyba nie bez racji, mąż nazywa mnie Wiewiórką ;)
No, ale ja nie o tym...
Skończyłam FF &L , więcej zdjęć po wyschnięciu. Szal jest potężny 180cm x 180cm, ale waży tylko 35 dag. Zużyłam ok. 1800 m 100% angory w kolorze Białej Czekolady, która mam nadzieję niebawem zagości w sklepie u Laury. Jest nieprzyzwoicie miękki, ciepły i puszysty.
Dla posiadających wzór podaję informację, że Chart nr 2 powtórzyłam 6 razy, a nr 3 - 2. Wykonałam zupełnie inny edging, bo proponowany w oryginalnym wzorze przypomina listki, a ja miałam wyraźny ich przesyt. Posłużyłam się modnym ostatnio minimalistycznym, gładkim wykończeniem.
To będzie zdecydowanie mój ulubiony szal, pled, koc i owijacz.
Pokażę Wam również, że dziergać można z wszystkiego. To różowe ponizej, to jedwabne nici do szycia… z których powstaje sukienka.
Sprawdzają się rewelacyjnie. Łazi mi po głowie zrobienie z tego rodzaju nici sukni ślubnej o porażającej wadze całkowitej 5dag :)!

środa, 4 listopada 2009


Otrzymałam wyróznienie - potrójne!
Dziękuję Magdalenie, Rene i Magbod.
Nieustająco zadziwia mnie hojność jaką jestem obdarzana.
Oglądam wiele blogów, zachwycają mnie, rozczulają, inspirują i wiem jak wiele jeszcze muszę poprawić ;) Cieszy mnie, jeśli choć przez chwilę tym co robię, sprawiam Wam przyjemność.

niedziela, 25 października 2009

47.a

Rendez-vous z holenderskimi mistrzami ;)



Taka myśl po zobaczeniu zdjęć.
Lubię te źle oświetlone fotografie, z kolorami od czapki… Sieny, sepie i co tam jeszcze, to w malarstwie moje klimaty.
Oczywiście wiem, że wynikają z ich niewłaściwej konserwacji i osiadającego brudu , a nie pierwotnego zamysłu artysty, ale to nie przeszkadza mi w kochanu tych kolorów.

Ostatni tydzień to pogoń za wolną chwilą.
Odłożyłam swoje FF, bo potrzebne były wielgachne szale…
Wydziergałam ich w mijającym tygodniu trzy. Tu, pokazuje kolejna wariacje FF.
Tym razem wersja wykonana z wełny owczej ( 65%) i kaszmiru ( 35%) w kolorze białej czekolady.
Szal jest wielki 190cmx75cm, ale przy tym lekki i miękki. Łatwo daje się zgnieść i jest zadziwiająco „ lejący”. Można go omotać wokół szyi, narzucić na ramiona, a nawet zapiąć paskiem, wkładając go między ażurowe dziurki.

Moja wersja różni się od Dagowej (http://dagi35.blox.pl/2009/10/Flowersy-kontratakuja.html ) i Ilukuji ( http://ilukuduja.blogspot.com/2009/01/talvelill.html ) nie tylko dodanym bordem wokół, ale również innym sposobem wyliczania oczek, co dało mi nieco mniej ażurowy początek brzegów.

Lecę dziergać dalej, dziękuję za Wasze odwiedziny!






środa, 21 października 2009


To wyroznienie jest wyjatkowo szczególne.

Joasiu, dziękuję z całego sereca!

czwartek, 8 października 2009

46a.

Parę dni mnie nie będzie.
Czeka na mnie Lądek Zdrój. Pogoda nieważna, bo będę z Przyjaciółką. Zabieram druty. We FF&L został do zrobienia Chart 3 ( trzy razy). Robótka jest ogromna i muszę chwilę od niej odpocząć, z sobą zabieram inny szal, ale też wielki i też ciepły – tyle tylko, że prosty :)

czwartek, 1 października 2009

45a.

Robi się !

Jestem w połowie wielkiego szala ze 100% angory dla siebie. Zakochałam się w tej wełnie, ale o niej napiszę obszerniej za jakiś czas i mam nadzieję, że będzie to dla Was miła wiadomość ;)

Zmierzyłam się z Frost Flowers & Leaves Shawl. Opis zawiera trzy dość poważne błędy i gdyby nie wcześniejsza znajomość wzoru FF oraz raverly i konsultacje z Kocurkiem to… zjadłabym ten szal na śniadanie :)
Nie odkładam drutów, więc może za tydzień będzie skończony. Na razie nie da się go ładnie sfotografować, bo robi się to to na okrągło. Załączam jedynie zajawki.

Jeśli o mnie idzie, może zrobić się zimo jak tylko skończę FF&L . Mam zamiar owijać się nim całą zimę!